sobota, 31 października 2015

krata

Cześć kochani, chciałam pokazać wam mój nowy nabytek - szal w kratę ! Teraz w każdym sklepie jest ich mnóstwo...totalny szalowy obłęd:). Wybieram się dziś ze znajomymi do Sandomierza, ale przed tym wypadem chciałam zrobić małą sesję, korzystając z pięknego słonecznego dnia, jej efekty poniżej. Założyłam jeansową koszulę (Cropp), leginsy, ramoneskę (Cropp), mój ukochany szal i czarne botki, które również są nowym nabytkiem. Bardzo je polubiłam. M :)

 

 Fot. Asia :)











wtorek, 27 października 2015

Przemyślenia o szczęściu + jesienna sesja

Czym jest szczęście - trudno odpowiedzieć wprost na to pytanie. Szczęście jest emocją wyrażaną podczas zdarzeń, które są dla nas pozytywne. Towarzyszy ono ludziom, kiedy wszystko idzie zgodnie z ich planem. Przygotowałam kilka argumentów, którymi będę chciała uzasadnić moje zdanie na temat szczęścia. 
Po pierwsze, szczęście towarzyszy nam, kiedy spotykamy się z naszymi przyjaciółmi, czy znajomymi. Możemy wspólnie porozmawiać, poszaleć na imprezie, wypić drinka, podzielić się radosnym newsem. Po prostu spędzić miło czas! 
Po drugie, możemy odczuwać szczęście, kiedy nasze wysiłki zostaną docenione, nagrodzone. Czy to w szkole, na uczelni, czy też póżniej w pracy zawdowej. Ciężko przygotowywaliśmy sie do sprawdzianu...odpowiedzi...egzaminu...zostawaliśmy w pracy po godzinach, wypełnialiśmy naszą prace sumiennie i starannie. Poświęciliśmy zadaniom dużo czasu, odpuszczając sobie przyjemności. Nasza praca została doceniona, więc jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. 
Po trzecie, szczęście pojawia się, kiedy spełni się jedno z naszych marzeń. Długo o czymś rozmyślaliśmy, tworzyliśmy piękne scenariusze w naszych głowach i w końcu za sprawą kogoś, czegoś lub nas samych, wyobraźnia staje się rzeczywistością...wielka euforia !
Po czwarte, odczuwamy szczęście, kiedy jesteśmy zakochani. Ale we właściwej osobie, która odwzajemnia nasze uczucia. Jak bardzo jesteśmy szczęśliwi, spędzając czas z naszą drugą połówką -  coś wspaniałego. 
Po piąte, szczęście idzie w parze z rodzinnymy spotkaniami, gości ono przy naszych stołach siedząc na krześle lub radośnie podskakuje w kątach. A :)

Poniżej relacja z naszego spaceru z mym Michałem po pięknym jesiennym Ogrodzie Saskim w Lublinie. Na ten jesienny spacer zabrałam z wieszaka parkę (Stradivarius). Ubrałam spodnie jeansy (Cropp), biały sweterek, kalosze (Gelert). Dobrałam do tego granatową czapkę oraz białą chustę w granatowe paski. Po spacerku udaliśmy się do włoskiej restauracji IVO, jeśli będziecie kiedyś w Lublinie, zajrzyjcie tam - świetny klimat i wystrój a co najważniejsze pyszne jedzenie.

Fot. Michał :)











piątek, 23 października 2015

Koktajl z bananami i kiwi

Kochani, od kiedy dostałam od mamy nowy blender, blenduje wszystko co wpadnie mi w ręce. Jedno z moich zmiksowanych dzieł chciałam pokazać wam i oczywiście podzielić się z krótkim, łatwym i szybkim przepisem. Wybrałam owoce które lubię. Wy możecie pokombinować z waszymi faworytami. Banan ! Bogaty w potas, magnez oraz wapń. Wiecie, że skórka banana to doskonały sposób na ukąszenia komarów oraz wybielanie zebów? - nie próbowałam, ale czytałam o tym. Mit - nie wiem. Kiedyś na pewno sprawdzę. Ale wracając do mojego koktajlu...drugim owocem który poddał się blenderowi było kiwi. Owoc ten jest bogaty w witaminy C i E.  A:)


Co będzie wam potrzebne:


4 banany
3 szt. kiwi
szklanka jogurtu naturalnego opcjonalnie mleka
3 łyżki miodu

1. Banany obieramy ze skórki i kroimy w plasterki.


2. Kiwi obieramy i kroimy w kostkę.

3. Do wysokiego naczynia wlewamy jogurt naturalny/mleko, wrzucamy owoce, dodajemy miód i wszystko miksujemy blenderem.

4. Całość przelewamy do szklanek.



wtorek, 20 października 2015

Sweterek i sówka

Witam kochani :) za oknem dziś szaro i deszczowo dlatego nie mam ochoty wyruszać nigdzie z domu. Napiszę post wykorzystując zdjęcia, które udało nam się zrobić wczoraj...łapiąc już chyba jedną z ostatnich - słoneczną, przyjemną pogodę. Jako że na dworze jest coraz chłodniej zaczynamy ubierać się w coraz to cieplejsze swetry. W sklepach można spotkać bogactwo wzorów, modeli, kolorów. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Również ja dostrzegłam mój  ideał - zachwycił mnie jego kolor oraz niezwykle miły w dotyku materiał...musiałam go mieć !!!  Sweter spotkałam  w sklepie Vero Moda. Założyłam do niego beżowe rurki ze Stradivariusa, brązowe botki oraz kurtkę - skórkę z New Yorkera. Moja siostra ma podobną z Croppa trochę jej zazdroszczę grubego materiału z którego jest wykonana, ponieważ może ją założyć nawet w chłodniejszą pogodę.  Zabrałam ze sobą moją mądrą sówkę. A :)

Fot. Michał :)








poniedziałek, 19 października 2015

Krem z dyni

Dziś post kulinarny !!! Ostatnio zrobiłam zupę - krem z dyni i chciałam podzielić się z wami przepisem. Dynia jest warzywem które bez trudu znajdziecie teraz w sklepach czy w warzywniaku:) Albo pokochacie jej smak, albo go znienawidzicie !!! Ja oczywiście go pokochałam <3 Chciałam też pokazać wam mój nowy nabytek - bulionówkę zakupioną w Agata meble. Przepis został zaczerpnięty ze strony kuchnia Lidla. Czas przygotowania to około 50 min, ze składników podanych w przepisie otrzymamy 4 porcje. A :)

Co będzie wam potrzebne:

  • 1 kg dyni
  • 1 marchew
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 szklanki bulionu drobiowego (możecie zrobić własny bulion lub wykorzystać kostkę)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 4 łyżki śmietany 18% (do każdej porcji)
  • grzanki
  • Jeśli chcecie urozmaicić trochę przepis możecie dodać ser pleśniowy (pokrojony w drobną kostkę) i prażony słonecznik

1. Dynię obieramy, usuwamy z wnętrza pestki, po czym kroimy w średniej wielkości kostki.

2. Marchew oraz cebulę i czosnek także obieramy i kroimy na małe części.

3. Do garnka (z grubym dnem) wlewamy oliwę i podsmażamy wszystkie składniki...nie zapominajmy o ciągłym mieszaniu....(3 min)

4. Następnie do warzyw dodajemy bulion i gotujemy (30 min)

5. Po 30 min rozdrabniamy całość blenderem.

6. Wlewamy nasz krem do bulionówek, dodajemy sól, pieprz, łyżkę śmietany, grzanki oraz ser pleśniowy i słonecznik.


Fot. Asia :)



czwartek, 15 października 2015

Kazimierz

Śpimy słodko w swoim domku pod cieplutką kołderką, budzimy się szok, szok, szok - za oknem biało ! Witamy Panią Zimę (ale to chyba tylko jej przedsmak). Pewnie każda z nas schowała głęboko do szafy swoje letnie sukienki. Na podłodze nie leżą już porozrzucane klapki czy baleriny. Wyciągamy ciepłe jesienne płaszcze oraz czapki i szaliki. Z pewnością za niedługi czas trzeba będzie założyć grube zimowe rękawiczki. Dlaczego nie lubię jesieni? To pytanie zadaje sobie większość z nas. Jesień to bardzo ponura pora roku. Na dworze powoli wszystko nabiera kolorów szarości. W październiku wszystkie barwy, którymi zachwycaliśmy się latem znikają. Tworzy się ponury krajobraz. Znikają również różnorodne kolory z naszych looków. Ale stop nie pogrążajmy się w smutku!!! Niedługo wszyscy będą oczekiwać na prawdziwą zimę, śnieg, święta, spotkania z rodziną…nie mrugniemy okiem, a barwy znów pojawią się za oknem. Aby ożywić moją stylizację założyłam neonowy szalik. Ubrałam szary płaszczyk z Reserved, jasne jeansy z Croppa, czapkę z Terranova oraz moje bordowe New Balancy. Zdjęcia były robione w Kazimierzu Dolnym podczas niedzielnej wycieczki. To bardzo urokliwe i magiczne miejsce. M :)


Fot. Michał :)







poniedziałek, 12 października 2015

Rodzinny weekend

W ten weekend rodzice wraz z siostrą odwiedzili mnie w Puławach. W sobotę spacerowaliśmy ścieżkami po których niegdyś przechadzała się rodzina Czartoryskich. Udaliśmy się na dziedziniec Pałacu Czartoryskich oraz do parku, znajdującego się w sąsiedztwie pałacu. W parku mieliśmy okazje zobaczyć świątynie Sybilli - pierwsze w Polsce muzeum narodowe,  Domek Gotycki (zbudowany w celu rozszerzenia zbiorów, które były gromadzone w świątyni Sybilli) oraz Pałac Marynki (powstały specjalnie dla córki księżnej Izabeli Czartoryskiej, Marii z Czartoryskich Wirtemberskiej). To bardzo piękne i okazałe budowle. Warto wybrać się na taką wycieczkę w celu zwiedzenia/zobaczenia zabytków, które znajdują się w miejscach naszego zamieszkania i dowiedzenia się co nieco o ich historii. Zabraliśmy ze sobą aparat i przy okazji wykonaliśmy trochę zdjęć. 

Ja miałam na sobie beżowy płaszcz z River Island, spodnie z jasnego jeansu, brązowe botki oraz szal w kratę ze Stradivariusa - kocham go :). Moja siostra Monika założyła kurtkę - skórkę, spódnicę z Croppa, buty botki oraz kapelusz - wszystko w kolorze czerni, rozjaśniła swoją stylizacje beżowym kominem z Deichmanna. A i M :)


Fot. Michał :)













wtorek, 6 października 2015

Jesienne przemyślenia...

Jesień to dość kontrowersyjna pora roku. Z jednej strony cieszy nasze oczy ferią barw liści, które można podziwiać podczas spacerów. Dzięki niej mamy pyszne jabłka, gruszki, śliwki czy grzyby. To właśnie podczas tej pory powstają cudowne orzechy składnik naszej kochanej nutelli :), budzi się kreatywność maluchów, które tworzą niesamowite ludziki z kasztanów, żołędzi...kwitną wrzosy, mimozy...W chłodny jesienny wieczór możemy usiąść pod ciepłym kocykiem w jednej ręce z ciekawą książką w drugiej z kubkiem gorącej herbaty. Z drugiej strony (tej negatywnej) jesień to okrutna sprawczyni katarów, bólów gardła, depresji, smutku, szarości, deszczu...złodziej bocianów, truskawek, plaży, słońca. Jesienny ranek wita nas mgłą i chłodnym powietrzem, dzień jest krótszy...Noc zimna i długa. A :) 



Co może poprawić nam humor jesienią:


Fot. Asia :)

    kakao z piankami  
- było pyszne ;)
                                       

zapach lawendy :)
 - jest dosyć charakterystyczny, nie wszyscy go lubią, ja wielbię zapach oraz roślinę samą w sobie 


pierniki z lukrem 
- zjedz bądź zrób dla innych, to na pewno poprawi Ci humor :)


wrzosy :)

 

maliny :)


piżama z fajnym motywem
- tu moja z ciasteczkowym potworem :)


kawa z croissantem zjedzona w jakiejś fajnej knajpce 
- croissanty z czekoladą były mega :)


orzechy laskowe

- kocham, uwielbiam <3


spacer w parku

- zdjęcie będzie wkrótce, niestety jeszcze tej jesieni nie miałam okazji wybrać się do parku

domowe spa

- zrobię i na pewo umieszczę tu zdjęcie